Wielu miłośników rowerowej jazdy powinna zainteresować niesamowita historyczna wyprawa przez afrykę naszego rodaka. Dla tych, którym nie straszne jest przemierzanie setek km dziennie, bedzie to szczególnie interesujące. Szczęśliwie po 70 latach niemal zapomniana historia została zebrania w dwóch książkach.
Tym niesamowitym człowiekiem był Kazimierz Nowak, reporter i artysta fotografik. Trasę przez całą Afryke pokonywał jadąc na rowerze oraz pieszo, co daje 40 tysięcy kilometrów, przez aż 17 afrykańskich państw. Ten rowerowy podróżniki był pionier polskiego reportażu. Między 1931 a 1936 przebył samotnie drogę między Trypolisem nad Morzem Śródziemnym, a Przylądkiem Igielnym na południu Afryki, kończąc swoją podróż w Algierze. Przemierzając całą Afrykę z północy na południe i z południa na północ. W czasie swojej ekspedycji wykonał tysiące świetnych zdjęć dokumentujących życie kolonialnej Afryki i jej mieszkańców, a utrzymywał się z honorariów wypłacanych nieregularnie przez europejskie gazety. Jedynym w miarę stałym wsparciem udzielanym Nowakowi były… opony dosyłane przez firmę Stomil.
Osiągnięcie Nowaka stawia go na równi z największymi podróżnikami i odkrywcami w dziejach świata.
więcej informacji znajduje sie na stronie fundacji im. Kazimierz Nowaka oraz w książce Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd to książka zawierająca zbiór oryginalnych reportaży Kazimierza Nowaka pisanych w trakcie jego podróży do Afryki, a publikowanych w polskiej prasie w latach 1932-1937. W 1999 r. reportaże zebrał i ułożył w chronologiczną całość Łukasz Wierzbicki – redaktor książki i zarazem „odkrywca” postaci Kazimierza Nowaka dla współczesnych.




